Co się wydarzyło
5 stycznia 2000 roku około czwartej rano mieszkaniec Highland zgłosił na policję wielki, oświetlony obiekt nad swoim domem. Policja przekazała zgłoszenie dalej, a w ciągu kolejnych kilkudziesięciu minut obiekt widzieli funkcjonariusze z Lebanon, Summerfield, Shiloh, Millstadt i Dupo. Opisywali duży, trójkątny lub wydłużony obiekt z jasnymi białymi i czerwonymi światłami, lecący bardzo nisko i powoli, a potem nagle przyspieszający. Trasa przelotu prowadziła w pobliżu bazy lotniczej Scott. Sprawę badali ufolodzy z organizacji NIDS i media.
Świadkowie
Pięciu funkcjonariuszy policji z kilku miejscowości hrabstw St. Clair i Madison oraz mieszkaniec Highland, który zgłosił obiekt jako pierwszy.
Wyjaśnienia i hipotezy
Baza Scott zaprzeczyła, by tej nocy wykonywała nietypowe loty. Sceptycy wskazywali, że policjanci mogli widzieć zwykły samolot lub jasne gwiazdy przez zmrożoną szybę, a relacje wzajemnie się wzmacniały przez rozmowy radiowe. Badacze z NIDS uważali jednak, że relacje niezależnych funkcjonariuszy są spójne. Ostatecznie przypadek nie doczekał się rozstrzygnięcia.
Niewyjaśnione Nie ma przekonującego wyjaśnienia.