Co się wydarzyło
20 października 1967 roku Roger Patterson i Bob Gimlin przemierzali konno dolinę potoku Bluff Creek w północnej Kalifornii, gdzie od lat znajdowano ślady Wielkiej Stopy, i zbierali materiał do filmu o poszukiwaniach stworzenia. Według ich relacji na żwirowym brzegu potoku zobaczyli wielką, owłosioną postać. Koń Pattersona spłoszył się, a on sam zeskoczył z siodła, chwycił kamerę 16 mm i pobiegł za istotą. Nagrał niespełna minutę materiału; w najsłynniejszej klatce numer 352 postać odwraca się w stronę kamery, nie przerywając marszu. Mężczyźni wykonali też gipsowe odlewy śladów stóp. Film pokazywano w telewizji i na spotkaniach naukowych, a do dziś pozostaje najczęściej dyskutowanym „dowodem” na istnienie Wielkiej Stopy.
Świadkowie
Roger Patterson i Bob Gimlin, dwaj jeźdźcy z okolic Yakimy w stanie Waszyngton.
Wyjaśnienia i hipotezy
Sceptycy uważają, że na filmie widać człowieka w kostiumie. W 2004 roku Bob Heironimus, znajomy Pattersona, twierdził, że to on miał na sobie strój, a producent kostiumów Philip Morris – że sprzedał Pattersonowi kostium goryla. Żadnej z tych relacji nie potwierdzono jednak dowodami, a kostiumu nie odnaleziono. Zwolennicy, m.in. antropolodzy Grover Krantz i Jeff Meldrum, wskazują na proporcje ciała i sposób chodzenia trudne do naśladowania w 1967 roku. Spór dotyczy też prędkości filmowania, od której zależy ocena ruchu. Gimlin konsekwentnie twierdził, że widział prawdziwe zwierzę.
Sporne Istnieje prawdopodobne wyjaśnienie, ale część faktów wciąż budzi spory.
Więcej: Wikipedia (pl) Wikipedia (en)