Co się wydarzyło
5 listopada 1975 roku wieczorem siedmiu drwali pod kierunkiem Mike'a Rogersa wracało ciężarówką z pracy w lesie koło Heber. Według ich relacji nad polaną unosił się świecący, dyskowaty obiekt. 22-letni Travis Walton wysiadł i podszedł bliżej, gdy uderzył go niebieskawy promień, odrzucając na ziemię. Przerażeni koledzy odjechali, a gdy po kilkunastu minutach wrócili, Waltona już nie było. Szeryf zorganizował wielodniowe poszukiwania, podejrzewając nawet morderstwo. 10 listopada Walton zadzwonił z budki telefonicznej w Heber – twierdził, że ocknął się na pokładzie statku wśród niskich istot. Jego historię przedstawił film „Ogień na niebie” z 1993 roku.
Świadkowie
Travis Walton i sześciu jego kolegów z brygady drwali, w tym brygadzista Mike Rogers.
Wyjaśnienia i hipotezy
Pięciu kolegów Waltona przeszło badanie wariografem bez stwierdzenia kłamstwa, ale sam Walton za pierwszym razem go nie zaliczył, później uzyskał korzystny wynik. Sceptycy, m.in. Philip Klass, uważali, że brygada wymyśliła historię, by zerwać nierentowny kontrakt z leśnictwem, a Walton interesował się wcześniej UFO. Świadkowie przez dekady nie wycofali się z relacji.
Sporne Istnieje prawdopodobne wyjaśnienie, ale część faktów wciąż budzi spory.
Więcej: Wikipedia (pl) Wikipedia (en)