Co się wydarzyło
Pojedyncze relacje o dziwnych światłach w Hessdalen sięgają co najmniej lat 30. XX wieku, ale prawdziwa fala zaczęła się w grudniu 1981 roku. Do połowy 1984 roku mieszkańcy widywali je nawet 15–20 razy w tygodniu: białe, żółte lub czerwone kule unosiły się nad doliną przez kilka sekund albo ponad godzinę, czasem nieruchomo, czasem z ogromną prędkością. Do niewielkiej wsi zaczęli zjeżdżać turyści i dziennikarze. W 1983 roku ruszył Projekt Hessdalen, zainicjowany przez norweskie i szwedzkie stowarzyszenia ufologiczne, a do pomiarów terenowych przyłączyli się naukowcy z radarem, spektrometrem i magnetometrem. W 1998 roku w dolinie stanęła automatyczna stacja pomiarowa, która rejestruje zjawisko do dziś. Obserwacji jest już znacznie mniej – kilkanaście w roku – ale dolina pozostaje naturalnym laboratorium dla fizyków z Norwegii i Włoch.
Świadkowie
Mieszkańcy doliny, turyści i uczestnicy Projektu Hessdalen; zjawisko rejestrują kamery, radar i spektrometry automatycznej stacji pomiarowej.
Wyjaśnienia i hipotezy
Pewnego wyjaśnienia brak, ale hipotezy są coraz bardziej konkretne. Analizy widm wskazały m.in. tlen, azot i tytan, co sugeruje spalanie lub jonizację pyłu z bogatych w minerały skał doliny. Inni badacze proponują plazmę pyłową powstającą przy rozpadzie radonu albo zjawiska elektryczne w skałach, które mogą działać jak naturalna bateria. Część obserwacji okazała się samolotami, samochodami i gwiazdami, ale nie wszystkie.
Niewyjaśnione Nie ma przekonującego wyjaśnienia.
Więcej: Wikipedia (pl) Wikipedia (en)