Co się wydarzyło
Rano 19 maja 1780 roku niebo nad Nową Anglią przybrało żółtawą barwę, a przed południem zrobiło się tak ciemno, że ludzie zapalali świece, ptaki milkły, a kury wracały na grzędy. Mrok objął stany Nowej Anglii i część Kanady i utrzymywał się do późnej nocy. Wielu mieszkańców uznało go za zapowiedź Sądu Ostatecznego – w trwającej wojnie o niepodległość nastroje i tak były apokaliptyczne. W zgromadzeniu stanowym Connecticut część posłów chciała przerwać obrady, ale Abraham Davenport odpowiedział, że jeśli to koniec świata, woli zostać przy swoich obowiązkach, i kazał przynieść świece. Świadkowie opisywali też zapach spalenizny i sadzę na wodzie w beczkach.
Świadkowie
Mieszkańcy Nowej Anglii i części Kanady, w tym duchowni, uczeni i członkowie zgromadzenia stanowego Connecticut.
Wyjaśnienia i hipotezy
Główną przyczyną był dym z rozległych pożarów lasów, nałożony na gęstą mgłę i niskie chmury. Badania słojów drzew opublikowane w 2007 roku wykazały ślady wielkiego pożaru z 1780 roku w rejonie dzisiejszego Parku Prowincjonalnego Algonquin w Ontario. Zapach dymu i sadza opisywane przez świadków potwierdzają to wyjaśnienie, przyjmowane dziś powszechnie.
Wyjaśnione Zjawisko ma szeroko przyjęte, przyziemne wyjaśnienie.
Więcej: Wikipedia (pl) Wikipedia (en)