Co się wydarzyło
2 sierpnia 1947 roku Avro Lancastrian „Star Dust” brytyjskich linii BSAA leciał z Buenos Aires do Santiago de Chile z sześcioma pasażerami i pięcioma członkami załogi. Cztery minuty przed planowanym lądowaniem radiooperator nadał alfabetem Morse’a komunikat zakończony słowem „STENDEC”, powtórzonym dwukrotnie. Wieża w Santiago nie zrozumiała go, a samolot zniknął. Mimo szeroko zakrojonych poszukiwań nie znaleziono żadnego śladu, co przez dziesięciolecia rodziło teorie – od sabotażu po porwanie przez UFO. W 1998 roku argentyńscy alpiniści natrafili na fragmenty silnika na lodowcu pod szczytem Tupungato, a w 2000 roku wyprawa armii argentyńskiej odnalazła kolejne części maszyny i szczątki ofiar, wypchnięte przez lodowiec na powierzchnię.
Świadkowie
Radiooperator lotniska w Santiago, który odebrał ostatnie komunikaty; szczątki odkryli argentyńscy wspinacze i żołnierze.
Wyjaśnienia i hipotezy
Analiza wraku wskazała, że załoga, lecąc wysoko przez słabo wtedy poznany prąd strumieniowy, przeceniła prędkość względem ziemi. Sądząc, że minęła już grzbiet Andów, rozpoczęła zniżanie i uderzyła w zbocze Tupungato, a śnieg i lód pogrzebały szczątki. Znaczenie słowa „STENDEC” nie zostało wyjaśnione – może to być błąd przy nadawaniu lub odbiorze kodu Morse’a.
Wyjaśnione Zjawisko ma szeroko przyjęte, przyziemne wyjaśnienie.
Więcej: Wikipedia (en)