Co się wydarzyło
USS Cyclops, wielki węglowiec marynarki wojennej USA, wracał na początku 1918 roku z Brazylii z ładunkiem prawie 11 tysięcy ton rudy manganu, potrzebnej do produkcji uzbrojenia. Po nieplanowanym postoju na Barbadosie wypłynął 4 marca w stronę Baltimore. Na pokładzie było 306 członków załogi i pasażerów. Okręt nigdy nie dotarł do celu: nie nadał wezwania o pomoc, nie znaleziono szczątków, pasów ratunkowych ani ciał. Trwała wojna, więc początkowo podejrzewano niemiecki okręt podwodny lub rajdera, ale Niemcy zaprzeczyli, by mieli z tym związek. Była to jedna z największych pozabojowych strat w historii marynarki USA, a sprawa stała się później jednym z filarów legendy Trójkąta Bermudzkiego.
Świadkowie
Brak świadków zaginięcia; okręt ostatni raz widziano po wyjściu z Barbadosu. Dochodzenie prowadziła marynarka wojenna USA.
Wyjaśnienia i hipotezy
Marynarka wojenna uważa, że okręt najprawdopodobniej zatonął w nagłym sztormie. Pod uwagę bierze się przeciążenie ładunkiem rudy, uszkodzony silnik i możliwe osłabienie konstrukcji kadłuba – dwa bliźniacze węglowce, „Proteus” i „Nereus”, zaginęły w tym samym rejonie w 1941 roku. Wraku nigdy nie znaleziono, więc żadnej wersji nie udało się potwierdzić.
Niewyjaśnione Nie ma przekonującego wyjaśnienia.
Więcej: Wikipedia (pl) Wikipedia (en)