Co się wydarzyło
Wieczorem 29 listopada 1989 roku dwaj żandarmi z Eupen, Heinrich Nicoll i Hubert von Montigny, zobaczyli nad polami wielki, płaski obiekt w kształcie trójkąta z trzema jasnymi światłami i czerwonym światłem pośrodku, który powoli i bezgłośnie przesuwał się nad okolicą. Tej samej nocy podobne zgłoszenia złożyło kilkadziesiąt innych osób. W kolejnych miesiącach belgijskie stowarzyszenie SOBEPS zarejestrowało tysiące relacji, z których kilkaset szczegółowo zbadano. W nocy z 30 na 31 marca 1990 roku, po zgłoszeniach z ziemi i echach na radarach naziemnych, z bazy Beauvechain wystartowały dwa myśliwce F-16, których radary kilkakrotnie namierzyły cele gwałtownie zmieniające prędkość i wysokość. Belgijskie lotnictwo otwarcie współpracowało z cywilnymi badaczami.
Świadkowie
Żandarmi Heinrich Nicoll i Hubert von Montigny, tysiące mieszkańców Belgii oraz piloci i operatorzy radarów belgijskich sił powietrznych.
Wyjaśnienia i hipotezy
Belgijskie lotnictwo nie wyjaśniło fali, a szef jego sekcji operacyjnej, Wilfried De Brouwer, przyznał, że wojsko nie potrafiło zidentyfikować obiektów. Echa radarowe z 30 marca przypisuje się dziś głównie zakłóceniom i inwersji temperatury, a część obserwacji – samolotom, gwiazdom i śmigłowcom. Słynne zdjęcie trójkąta z Petit-Rechain z kwietnia 1990 roku okazało się mistyfikacją – jego autor przyznał w 2011 roku, że sfotografował model ze styropianu.
Sporne Istnieje prawdopodobne wyjaśnienie, ale część faktów wciąż budzi spory.
Więcej: Wikipedia (en)