Co się wydarzyło
Wieczorem 12 września 1952 roku chłopcy grający na boisku szkolnym we Flatwoods zobaczyli świetlisty obiekt, który przeleciał po niebie i opadł na pobliskie wzgórze. Razem z Kathleen May, matką dwóch z nich, i 17-letnim gwardzistą Eugene'em Lemonem ruszyli na farmę, gdzie miał wylądować. Na szczycie wzgórza poczuli duszący, metaliczny zapach i dostrzegli pulsujące czerwone światło. Gdy Lemon oświetlił latarką drzewo, zobaczyli postać wysokości ok. trzech metrów, z czerwoną twarzą w kształcie pika, świecącymi oczami i czymś w rodzaju ciemnego kaptura. Postać ruszyła w ich stronę z sykiem, a świadkowie uciekli w panice. Kilku z nich skarżyło się potem na mdłości i podrażnienie gardła.
Świadkowie
Kathleen May, jej synowie Edward i Fred, Eugene Lemon oraz kilkoro dzieci z Flatwoods.
Wyjaśnienia i hipotezy
Badacz Joe Nickell uważa, że świecące ciało było meteorem, którego przelot rzeczywiście zgłoszono tego wieczoru w kilku stanach, pulsujące światło – lampą ostrzegawczą dla samolotów, a „potwór” – płomykówką siedzącą na gałęzi, której sylwetkę wyolbrzymił strach. Mieszkańcy Flatwoods do dziś pielęgnują legendę, a miasteczko organizuje festiwal i muzeum potwora.
Sporne Istnieje prawdopodobne wyjaśnienie, ale część faktów wciąż budzi spory.
Więcej: Wikipedia (pl) Wikipedia (en)